Tatarzy zaś,zastawszy miasto spalone i ogołocone zarówno z ludzi,jak z
jakiegokolwiek majątku,oblegają zamek wrocławski.Lecz gdy przez kilka
dni przeciągali oblężenie,nie usiłując zdobyć[zamku],brat Czesław z
zakonu kaznodziejskiego,z pochodzenia Polak,pierwszy przeor klasztoru
św.Wojciecha we Wrocławiu/.../,modlitwą ze łzami wzniesioną do Boga
odparł oblężenie.Kiedy bowiem trwał w modlitwie,ognisty słup zstąpił z
nieba nad jego głowę i oświetlił niewypowiedzianie oślepiającym
blaskiem całą okolice i teren miasta Wrocławia.Pod wpływem tego
niezwykłego zjawiska serca Tatarów ogarnął strach i osłupienie do tego
stopnia,że zaniechawszy oblężenia uciekli raczej niż odeszli.
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz